sobota, 29 września 2012

Comeback :)

Jako, że chciałabym powrócić już do systematycznego blogowania (o ile w moim przypadku jest to w ogóle możliwe :P) muszę jakoś streścić okres od maja do września kiedy to mnie nie było :) Dlatego serwuję solidną porcyjkę zdjęć streszczającą ostatnie miesiące mojego życia, a zaraz po tym wracam do rękodzieła, bo trochę tego się nazbierało - oczywiście najpierw muszę uporządkować wszelkie sprawy związane z przeprowadzką, pracą licencjacką i poprawką czekającą na zaliczenie :(

No więc wakacje to od poniedziałku do niedzieli - praca. A w okresie letnim zajmuję się...tatuażami z henny na plaży ;) Nie dajcie się zwieść pozorom, to nie jest wcale takie łatwe, lekkie i przyjemne zajęcie jak mogłoby się wydawać.

Na co dzień nie jest tam tak pusto, to wina pogody ;)





A oto przykłady co da się z henny wymodzić (made by me ;)) :





Od września przyszedł czas na trochę odpoczynku w lasku, zoo i jedzonko :D






romantyczne wieczory :)

ZOO w Oliwie
Koza Szatana
Lovli papużki

No i mała porada dla narwanych: nie realizujcie pomysłów które wpadną Wam do głowy na 'tu i teraz'. Zwłaszcza, kiedy dotyczą one decyzji na całe życie :P

Uwierzcie, że to cudo robiłam w 'profesjonalnym' studiu :P. Lepiej nie przyznam się ile zapłaciłam.



Na koniec oczywiście chciał pokazać się Mietek, żeby było wiadomo, że u niego wszystko w porządku :)


Na dniach pokazuję poduszeczki jakie pomalowałam do mojego nowego mieszkania oraz broszki zrobione jakieś czas temu, do zobaczenia!