niedziela, 5 listopada 2017

Plecak dla mnie - TEST :-)

Minęły niemal trzy lata od ostatniego posta - wiele się zmieniło, ale pasja do rękodzieła pozostała taka sama 💛. Jednego jestem pewna: pasja do szycia wygrała i to w tym jestem najlepsza 😉.

Dzisiaj prezentuję plecak, który jakiś czas temu uszyłam dla siebie - jest to bawełna połączona z wodoodporną kodurą na grubych sznurach. Przyznam szczerze: od samego początku moda na wiszące na tyłku plecaki worki nie za bardzo mnie przemawiała. U innych owszem - podobały mi się bardzo, szczególnie te które wyróżniały się na tle worków sieciówkowych. Jednak u siebie jakoś nie widziałam tego gadżetu. Ale uszyłam dla Was jeden plecak, drugi, trzeci...zakupiłam tkaninę, która szczególnie przypadła mi do gustu i ... powstał 😉. Raz i drugi w pośpiechu chwyciłam go w drodze na zajęcia z rysunku, aż w końcu pokochałam i się z nim nie rozstaję 💕. Mimo, że wypycham go po brzegi, to ciężar w ogóle nie doskwiera - w końcu noszę go na plecach, a grube sznurki nie wżynają się w ramiona. Doceniam też wolne ręce i wygodę - nie zsuwa mi się z ramienia jak większość torebek. Jedyny minus - ciężko było znaleźć w nim klucze od domu. Problem rozwiązałam - na samej górze doszyłam pasek zakończony karabińczykiem do którego doczepiam klucze 😃. Kodura trzyma kształt plecaka, a kiedy położymy plecak na mokrym i brudnym podłożu możemy być spokojni - na pewno nie przemoknie. W razie ewentualnych zabrudzeń wystarczy przetrzeć wilgotną ściereczką. 













Ten plecak zaklepuję dla siebie, ale w naszym sklepie dostępny jest jeszcze plecak z pięknym, kwiatowym motywem i pomponami : KLIK.







środa, 10 grudnia 2014

Seaside Fashion w Bunkrze ! (Trójmiasto)

W niedzielę 7.12.2014 r. odbył się Seaside Fashion. Był to event zrzeszający wielu artystów rękodzielników zajmujących się różnymi dziedzinami sztuki. Stoisk było sporo a znaleźć na nich można było wszystko - od delikatnej biżuterii po meble robione z palet. Nie mogło tam zabraknąć mnie :-) Razem z Soutache Em zajęłyśmy jeden z kącików tego przytulnego miejsca jakim jest Klubogaleria Bunkier w Trójmieście. Targi udały się świetnie, organizacja naprawdę bez zarzutu, do tego miła atmosfera i mnóstwo cudeniek oraz utalentowanych ludzi wokół - czego chcieć więcej? ;-)
Ci którzy nie mogli się zjawić niech żałują, ale nie martwcie się - mam dla Was porcję zdjęć, abyście mogli zobaczyć na własne oczy jak było:


To my, to my! :-)




Znowu my! :-)

Biżuteria Soutache Em








I moje kubeczki! :-)
Powyższe zdjęcia są autorstwa http://www.kilar-fotografia.pl/ :-)




Chętnie odwiedziłabym przed świętami więcej targów i jarmarków, może jeszcze mi się uda ;-)

               



sobota, 6 grudnia 2014

Coraz bliżej Święta :-)

A mówiłam sobie, że w tym roku odpuszczę robienie ozdób świątecznych. Mówiłam sobie, że nie pójdę na żadne jarmarki bożonarodzeniowe. Mówiłam sobie, że nie będę spędzała grudniowych wieczorów przyszywając koronki i guziczki do pięknych tkanin w czerwono-białe paski, bałwanki, choineczki, śnieżynki....A co tam! Produkcja ruszyła pełną parą :-)
Wszystko będzie można, zobaczyć, dotknąć, nabyć w niedzielę 7.12. 2014 r. na Seaside Fashion w Bunkrze w Trójmieście. Do nabycia będą:
- serduszkowe ozdoby choinkowe (wiele rodzajów i kombinacji kolorystycznych)
- ręcznie malowane kubeczki w komplecie z podkładkami oraz słodkimi piankami zapakowane już w gotowy prezent,
- przytulanki,
- ręcznie malowane poszewki.

Zapraszam do oglądania:

Praca w toku :-)

I efekty:






Na tę okazję postanowiłam przygotować w końcu wizytówki Walizki Życzeń :-) Udało mi się również wykonać naklejki z moim logo oraz piękny stempelek którymi od dzisiaj przyozdabiać będę każdą wysyłaną w świat paczuszkę :-)

Na targach zakupić będzie można również:






Właśnie jestem w trakcie wykonywania ręcznie malowanych kubeczków na jutro, więc na razie mogę pochwalić się tylko dwoma z całego kompletu:


Uciekam więc tworzyć dalej! I zachęcam do odwiedzenia mnie na jutrzejszych targach Seaside Fashion, do zobaczenia! :- )

piątek, 14 listopada 2014

Po dłuższej przerwie - seria uszytków :)

Nie zważając na dłuższą przerwę jaka mnie dzieli od poprzedniego posta, chciałam podzielić się porcją przytulanek i szmacianek jakie stworzyłam w okresie kiedy mnie tu nie było ;-). Sprezentowana na Gwiazdkę maszyna do szycia pozwoliła na zrealizowanie pomysłów które od dawna siedziały mi w głowie. Wszystkich poszukiwaczy pięknych, kolorowych i inspirujących tkanin chciałam zaprosić do sklepu Craftoholic Shop, ale ostrzegam! Ten sklep wciąga i uzależnia od cudownych craftów! ;-)
Staram się tworzyć oryginalne i wyjątkowe przytulanki, które nie są wykonywane na podstawie toutoriali lub wykrojów znalezionych w sieci. Planuję w najbliższej przyszłości kilka takich instrukcji 'krok po kroku' stworzyć dla moich czytelników chcących nauczyć się szyć :-) Tych, którzy nie mają na to czasu, a chcieliby posiadać jakąś wyjątkową, stworzoną przeze mnie od początku do końca własnoręcznie rzecz zapraszam do mojego sklepu na Srebrnej Agrafce.
Prezentację zacznę od kolorowych jeżyków.

Kolorowe jeżyki nadadzą kolorku każdemu pomieszczeniu przytłoczonemu ponurymi barwami jesieni jak i również rozweselą każdą dziecięcą buzię :)

 

 
A oto Pan Dinozaur Kleofas, miłośnik rowerowych wycieczek. Nocami wymyka się i wcina rośliny ogródkowe, nie chce by ktoś to widział, bo jest na wiecznej diecie. Lubi drzemki w słońcu i jak mu się wiąże na szyi kolorowe apaszki. Szuka swojej Pani Dinozaurowej.

Przytulanka wykonana z bawełnianych miękkich tkanin, zęby i różki wykonane z pianki, ma na brzuszku serce z filcu. Wysokość ok. 38cm.

 
 
 
Przytulanka Batman, wykonana na specjalne zamówienie. Wysokość 40 cm, zdejmowana pelerynka :) Ostatnie wspólne zdjęcie zanim wyruszył ratować świat :(



 
 
 
 
Przytulanki, wysokość ok. 31 cm, szerokość ze skrzydełkami ok. 40 cm, bawełniana, wypełnienie watolina. Sówki posiadają własno ręcznie zrobione metki z logo Walizki Życzeń ;)



Wesołe neonowe kociaki :)  Przytulanko- poduszka. Wykonane z bawełny, wypełnienie watolina. Wysokość ok 23 cm, szerokość ok. 20 cm.



Oraz dwie pandzie - poduszka panda z miłego, mięciutkiego materiału, pyszczek malowany farbami do tkanin, uszka bawełniane, wypełnione watoliną oraz Pandzia przytulanka która pozdrawia z dzikiego buszu. Wysokość ok. 42 cm.

W następnym poście postaram się nadrobić zaległości i pokazać wszystkie malowane kubeczki, jakie w ostatnim czasie stworzyłam :-) Pozdrawiam!